jerry.lii.lewis napisał(a):

Ja też z niejakim zdziwieniem to przeczytałem. Różne rzeczy można o tym meczu powiedzieć ale to chyba ostatnia.
Przegiął Bobby nieco; "-" mu się należy.
|
Ocena zależy od punktu odniesienia. Gdyby Lech nie grał w kratkę w lidze, przy naszej obecnej grze, byłby zdecydowanym faworytem. Więc w tym rozumieniu graliśmy całkiem dobrze do pewnego momentu (mam na myśli tu i teraz i nasze obecne możliwości). O naszej przegranej zdecydował strzał życia Injaca, prosty błąd obrony i głupi faul Wilka, po którym było już po ptakach.
Nie oznacza to, jednak, że gramy tak, jakby Maaskant chciał.