|
Rozumiem, że chęć przestawienia Bunozy wynika z jego kiksów i niepewnych wybić. Im dalej od własnej bramki tym mniejsze zagrożenie, ale...
Główny problem Bunozy to nieumiejętne przemieszczanie się po boisku. Chłop przeważnie jest w niewłaściwym miejscu, źle obiega partnerów i rywali, kiepsko asekuruje. To dyskwalifikuje go na dzień dzisiejszy jako stopera. Sęk w tym, że tym bardziej jako defensywnego pomocnika, bo tam jeszcze lepiej trzeba wiedzieć jak pobiec, żeby znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie.
Chavez moim zdaniem może być niezły. El Tierno porusza się z gracją walącego się PKiN-u, ale przeważnie jest dobrze ustawiony i potrafi dobrze "włożyć nogę". Potrzebuje trochę szlifu taktycznego, ale wygląda na dobry materiał. Piłkarsko myślę, że jest w stanie osiągnąc poziom takiego Głowackiego czy Choto.
Ale tak czy tak ostatecznie nie wiadomo co z Cleberem. Kowalski powinien być numerem 4 na tej pozycji. Na gwłt potrzebujemy dwóch stoperów, a jak się nie ułoży z Chavezem to i za trzecim trzeba się oglądać. Boki obrony to oczywisty priorytet, do tego bramkarz, bo Pawełek broni fajnie, ale a) może nie wziąć od nas kontraktu, b) nie wiemy jak będzie grał po podpisaniu kontraktu. Do tego trzeba się określić, czy chcemy grać na klasycznych skrzydłowych, bo takowych w klubie mamy hmmmm nawet nie wiem jak ich policzyć: Łobodziński to jedyny nasz stuproentowy skrzydłowy, do tego od biedy Brożek. Teoretyczne jeszcze jest Burliga. Resztę ciągnie do środka albo do ataku.
Do tej pory kupowaliśmy piłkarzy z okazji. Dokupowaliśmy jakiś zaciąg, z tego zaciągu ktoś się tam sprawdzał i zostawał z drużyną na dłużej (albo i nie). Teraz niestety drużyny nie ma, braki są wszędzie i musimy mieć wiele UDANYCH transferów żeby zażegnać ten kryzys. Patrząc na odsetek udanych transferów w zagranicznych klubach trzeba jasno sobie powiedzieć- żeby nie wiem co, wiosną i tak nie będzie jeszcze w Krakowie dobrej drużyny.
|