PhantomRanger napisał(a):

|
Za Skorży do 6 miesięcy - słownie pół roku na tą grę dało się patrzeć bez obawy o ból rzęs. Po odejściu Kosowskiego z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej, aż osiągnęliśmy całkowiete dno kiedy ten "dobry" trener jak go określiłeś do spółki z piłkarzami skompromitowali nas przegrywając z amatorami. W jego wypowiedzi po tej kompromitacji jawnie przyznał, że przygotował zespół na III rundę - http://www.youtube.com/watch?v=ebbuznFCpzA filmik oddaje nastrój tamtych chwil kiedy to się we mnie zagotowało. Teraz jesteśmy w tym mule po pas i próbujemy się z niego wyciągnąć jak na razie bez większych efektów.
|
A to może przypomnisz wszystkim co było przed Skorżą? Jaką biedę graliśmy zarówno w lidze jak i pucharach, pomimo znakomitej kadry! (Błaszczykowski, Baszczyński, Zieńczuk!) Może przypomnisz jaki wynik wywiózł z KRAKOWA Groclin prowadzony przez Skorżę? Dla Twojej informacji to za Skorży graliśmy najlepsza piłkę od czasów Kasperczaka I - i gralibyśmy pewnie dłużej, gdyby nie debile co postanowili mu rzucać kłody pod nogi (pozbycie się najlepszego piłkarza Kosowskiego, sprowadzenie kłody Łobodzińskiego = genialne ruchy!).