|
Remis biorę w ciemno, w obronie jesteśmy jak ser szwajcarski i nie mamy się co oszukiwać i napinać. Jeśli zamurujemy bramkę i będziemy spokojnie grać na remis to myślę że przyjezdni na to przystaną i też nie będą szarżować za bardzo.
Druga wersja - na fali dopingu i ciśnienia stracimy zdrowy rozsądek, zaatakujemy i otworzymy się. Będzie radosny futbol w obronie i grad bramek tak jak 7 z Lechią. Ja jestem za tą drugą opcją oczywiście, niech się dzieje!
|