Gancarczyk to jednak jest pala. "Przeciwnik mnie uderzyl i to byla przypadkowa reka i nie powinno byc karnego" Co za ciolek. Nie dosc ze byla walka w powietrzu i nikt go nie uderzyl, to jeszcze trafia reka w pilke, zmienia jej tor lotu, ale to nic zlego. Na koniec mowi ze sie obudza i strzela 2 a moze 3

Co za facet
