7 kotów napisał(a):

Oczywiscie, ze tak.
A jesli ktos klepnie Twoja zone w tylek, to idziesz na policje.
|
Ale tutaj chyba trochę inna sytuacja, bo nikt Małemu rodziny nie obraził - więc i powstrzymać emocje powinno (!) być łatwiej.
Myślę, że tak często dajesz w ryj, że nie potrafisz już dostrzec ironii.
_
Wydaje mi się, że wszystko jest kwestią zachowania i wyboru pewnego modelu zachowania. Oczywiście, są sytuacje, kiedy białemu, młodemu mężczyźnie ze środkowej Europy nie przystoi inne zachowanie, jak po prostu dać chamowi w ryj, ale tutaj nikt nie obraził matki/żony/córki Patryka, a jedynie wypowiadał się krytycznie o jego grze, zachowaniu i polityce klubu. Często kłamliwie, ale to już zupełnie inna sprawa. Człowiek cywilizowany załatwia to w sposób cywilizowany, człowiek ulicy załatwia to, jak na ulicy. Rozumiem, że Patryk nie ma pretensji do statusu moralnego arystokraty, że raczej nie zapisze się na wieczorowy kurs savoir vivre; pewnie nie interesuje go prawo i etykieta dyplomatyczna, ale jako pracownik Wisła Kraków SA jest zobligowany do nienarażania dobrego imienia spółki na szwank. Trudno o bardziej pochopne zachowanie. Ja jestem w stanie zrozumieć jego emocje, mnie pewnie by rozrywało od środka w jego sytuacji - z tą jedną różnicą, że nie mam takich umiejętności i kondycji, więc nie zostałem piłkarzem oraz z tą drugą różnicą, że nie mam takiej wytrzymałości psychicznej, więc nie zostałem piłkarzem-prowokatorem. Jeśli Patryk też ma kłopot z utrzymaniem nerwów na więzi, to może powinien mniej się angażować w prowokowanie, a bardziej w grę. Na Kirma chyba nikt nie gwizdał?