A ja myślę, że Bunoza zrobi u nas większą karierę niż Chavez. Jak tylko uda mu się poprawić koordynację ruchową

Bo kopyto, i długie podanie ma znakomite (vide asysta do asysty Kirma w derbach)
Obaj mają ten problem, że wchodzą w drużynę "na żywca" z całkowicie nową niepoukładaną obroną. Nie mają tego komfortu co Marcelo, który miał koło siebie "Siłę spokoju" Głowackiego, i był wpuszczany stopniowo za Clebera. Inaczej się człowiek czuje jako element zgranej caości, a inaczej jak trzeba z marszu ogarniać taki burdel jaki mamy teraz. Za rok będą z nich ludzie, zwłaszcza jeśli dokupimy jednego doświadczonego defensora (albo Głowacki wróci się podleczyć

)