|
Chyba Maaskant Was wszystkich zaraził swoją taktyką na 1 napastnika, bo każdy teraz skład układa z jednym napastnikiem. A może by tak powrócić do klasycznego 4-4-2 i ustawić w napadzie Riosa (lekko cofnięty ale jednak nominalny napastnik) z Brożkiem (lekko wysunięty)? Tak jak kiedyś funckjonował duet Żurawski - Frankowski.
Skład w moich oczach:
W bramce Pawełek - ostatnio bardzo pewny.
Obrona: Chavez (drewno ale lepszego nie mamy, przynajmniej kosi równo), Bunoza (do przodu zero gry ale w tyle odkąd zaczął trafiać w piłkę przyzwoicie), Piotr Brożek na lewej obronie (swego czasu dawał radę), Cikos na prawej obronie (wyboru nie mamy).
Pomoc: Sobolewski i Garguła w środku, z prawej eksperymentalnie Dragan Paljić, z lewej najlepszy obecnie zawodnik Wisły Andraz Kirm.
Napad: Rios, Pawełek.
Wpuścić Żurawia przy dobrym wyniku, przy kiepskim na sam koniec Małeckiego. Boukh niech fizycznie doprowadzi się do porządku, bo obecnie nic z niego nie będzie.
Na start Małeckiego na ławkę. Jak gra piłką to wszystko jest fajnie (pierwsze 20 minut z Cracovią), niestety odkręca mu się coś pod kopułą i w pewnym momencie zaczyna jedynie wozić. Nauczka musi być.
|