Uważam, że jak na sytuację, w której się znalazł, to Maaskant radzi sobie całkiem nieźle. Ciekawe czy proponując mu pracę w Wiśle nie pokazywali mu na video starej ekipy z Głową i Marcelo

Oszałamiających wyników nie ma, ale przynajmniej nie dał się tej ekipie rozpaść. Robi wszystko, żeby ich scalić, żeby zrobić z nich drużynę. Problem w tym, że jak by miał szeroką kadrę, to np. Małeckiego za pyskówki by mógł posadzić, mógłby porobić roszady w obronie itp.
Odpowiedź na temat Maaskanta da przerwa zimowa. Zobaczymy z kogo zrezygnuje, kogo uda się zakontraktować i jak drużyna będzie wyglądała po przepracowanej zimie.
Wtedy wrócimy do oceniania Jego dokonań. Teraz trzymajmy kciuki.
Jakby trener Maaskant miał poziom pracy taki, jak poziom artykułu pana Szymańskiego, to dziś bylibyśmy w tabeli na miejscu, które dzielnie trzyma Cracovia.