bonawentura napisał(a):

Kocie - ja również mam szacunek dla Cupiała za to, że włożył w Wisłę mnóstwo pieniędzy, ale prawda jest taka, że wiecznie długu Wisła nie będzie mogła spłacać, a chcąc budować dobrą drużynę trzeba w nią jednak inwestować. Widząc, że wszystkie duże kluby(Polonia, Lech, Legia) budują swoje drużyny dość solidnie, to Wisła przez to zwracanie długu straciła - chodzi mi generalnie o sytuację nie dzisiejszą, tylko o sytuację od roku 2003, kiedy to Cupiał zaprzestał ładować pieniądze w klub, a cały czas chciał by ten dług był mu spłacany. Teraz zaczyna się rywalizacja, kluby zaczynają się budować za naprawdę relatywnie duże pieniądze i zaczyna to wychodzić, jak np. takiemu Lechowi w LE.
No chyba że Cupiał liczy na to że przy najmniejszym nakładzie kosztów osiągnie finał Ligi Mistrzów, to tylko pozostaje mu życzyć powodzenia.
|
Zgadzam sie, kiedy inwestować jak nie teraz, majac stadion, druzyne z historią i swietnych kibiców...W Legii juz o tym wiedza i nie oszczedzaja na transferach.
Jeśli Wisła ma zarabiać, to gra w pucharach to obowiązek. Nie potrzeba do tego LM, wystarczy grupa w LE i atrakcyjni rywale. Razem z kwalifikacjami dostajesz jakies 10 meczy...5(mecze domowe)*40 000 (zakładam komplet publiczności) * 70 PLN (zalozmy ze to srednia cena biletu)= 14 000 000 (czytaj 14 milionów PLN) + kasa z transmisji TV i reklam + pamiątki + sponsor, dolicz kasę z C+, dolicz z meczów ligowych, plus 1 wypromowany grajek i masz klub który będzie potrafił utrzymac się z wpływów bez dorzucania kasy z zewnatrz.