1q2,
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zaczynam co prawda odnosić wrażenie że piszesz jakby z troszkę mniejszym entuzjazmem (radością?) i zaczynasz (mam nadzieję że podświadomie) redukować temat naszej ciekawej dyskusji li tylko do zagadnienia sekciarstwa (a tak dokładnie Twojego w nim uczestnictwa) ale to być może tylko moje mylne wrażnie. Tym niemniej żeby nie wyjść na osobę niegrzeczną postaram odnieść się króciutko do twoich tez:
"Po pierwsze to nie ma żadnej u mnie histerii - mi to jest na rękę."
Jeśli odniosłem mylne wrażenie to oczywiście przepraszam. Dla mnie tak to brzmiało. A ponieważ histeria nie koniecznie jest przeciwieństwem "bycia na rękę" to pomyślałem że histeryzujesz. Jeśli w rzeczy samej nie histeryzowałeś to oczywiście mój błąd.
"Możesz piłeczkę odrzucać ale nie zmieni to faktu że jestem anty ale choćby nie na tyle by głosować na Bronka."
Agrument z piłeczką absolutnie zbędny. Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę że jesteś anty. Bardzo anty. Tak bardzo że fakt iż nie głosowałeś na Bronka urasta do wyczynu wręcz heroicznego. I szalenie umacnia wiarygodność Twojego bycia anty. No bo przecież ktoś kto nie głosował na Bronka musi być anty "racjonalnie" a nie "sekciarsko". Ciekaw jestem tylko czy w ten sam sposób uzasadnia "racjonalność" swojego anty ta chołota która biła babcie na Krakowskim Przedmieściu. Przecież większość z nich też nie głoswała na Gajowego (co innego to fajny Napieralski).
"Czym innym jest mieć poglądy,bronić czegoś, nie zgadzać się z czymś a czym innym jest być sekciarzem, który pójdzie wszędzie tam gdzie wyśle go jego guru."
Ta teza jest szalenie interesująca. Powiedziałbym wręcz powalająca na kolana. Informuje nas o dwóch faktach: po pierwsze 1q2 ma
poglądy. W przeciwieństwie do Pisowców którzy ich nie mają (w ich wypadku mamy do czynienia z sekciarzmi którzy pójdą wszędzie gdzie wyśle ich guru). Z mojego punktu widzenia interesujące są tutaj dwie sprawy: skąd wiesz że pisowcy poglądów nie mają oraz to na czym opierasz swoje przekonanie że pójdą wszędzie tam gdzie wyśle ich guru? Odnoszę wrażenie że jest to dla Ciebie "prawda objawiona" (tzn; taka której udowadniać nie trzeba bo tak po prostu jest). Zwróć proszę uwagę że ten sposób"analizy" to nic innego jak przykład "myślenia sekciarskiego". I to jest pierwszy przyczynek do tego że wbrew Twoim oporom obiektywnie podpadasz pod kategorię "sekciarz antykaczysta"
Moim guru jest koleś robiący zajebistą muzę, kręcący zajebiste filmy( a nie jakiś polityk)i to też nie powoduje że co on powie to jest dla mnie święte.Kapisz?
Czyli jak rozumiem występuje u Ciebie silne pragnienie do tego aby mieć w różnych dziedzinach życia "autorytety" które w jakiś sposób pokierują Cię poprzez wątpliwości których sam nie jesteś w stanie sobie wyjaśnić. Oczywiście jest tak że niektóre spośród tych autorytetów są uświadomione a inne nie. W przypadku Twojego antykaczyzmu mamy oczywiście do czynienia z pragnieniem nieuświadomionym (jeszcze). Podświadomie uznajesz za autortet oponentów JK uznając ich argumenty za "prawdę objawioną" (co koresponduje z przesłanką pierwszą opisaną powyżej). I to jest przyczynek drugi Twojego sekciarstwa. Analizę w tym punkcie można by oczywiście jeszcze kontynuować ale zaczęlibyśmy wchodzić w sfery zbyt intymne dlatego jeśli interesowałby Cię ten temat to tylko na priv.
Ty bronisz 'szefa' bo widzisz jego nieomylność i boskość.Ja jako iż nie ma na kogo zagłosować z czystym sumieniem, to głosuje na tych których uważam za najmniejszych szkodników.Zwykły pragmatyzm.Domyślam się że podobnie postępuje większość ludzi którzy siedzą w temacie, z tego forum.Inaczej widzą to co się dzieje, inaczej to interpretują, więc głosują czy to na Jarka czy to na Pis ale domyślam się że bez jakieś wielkiej satysfakcji.
Podobnie jak wcześniej widać w Twoim sposobie rozumowania wiarę w "prawdę objawioną". Nie możesz przecież wiedzieć dlaczego bronię "szefa" ale twierdzisz że wiesz iż dlatego że widzę jego "nieomylność i boskość" (nawiasem mówiąc dlaczego akurat te cechy mam w nim widzieć i dlaczego akurat one mają decydować o tym że mam go bronić nie wyjaśniasz). Elementów racjonalności brak tu kompletnie, za to widać Twoją bardzo mocną wiarę w "prawdę objawioną" (pisowcy wierzą że: szef jest Bogiem, jest nieomylny itp). Nikt kto nie jest członkiem sekty nie napisałby takich bzdur bo pachną one szaleństwem na kilometr. Ale Ty niestety nie zauważasz tego bo masz swoją "prawdę". Druga część cytatu dowodzi że występuje u Ciebie również pewnego rodzaju mechanizm obronny. Podświadomie starasz się "zracjonalizować" swoją "prawdę" wyszukując argumentów przemawiającyh za tym że jest w niej element racjonalny. Stąd podnosisz tak często fakt że nie głosowałeś na Bronka, piszesz o mniejszym źle czy pragmatyźmie. Wszystko to służy jednak tylko temu aby w swojej głowie obronić "prawdę objawioną". I to jest przyczynek trzeci.
"Ty jesteś zwykłym rzecznikiem Kaczyńskiego...Jest coś w ogóle co Ci w nim nie pasuje
?Nie ma.Co guru powie, jest święte i nawet jak bredzi , to jest genialny."
Kolejna porcja irracjonalności. Rzecznikiem JK oczywiście nie jestem. Stawiasz pytanie i sam sobie na nie odpowiadasz. Nie interesuje Cię bowiem odpowiedź z tego względu że Ty przecież już wiesz. Masz przecież swoją "prawdę objawioną". Jak widać wiesz również co pisowcy myślą gdy JK bredzi. Nie tłumaczysz tylko dlaczego akurat mieliby mysleć o jego świętości i genialności i dlaczego wtedy kiedy akurat bredzi (czy tylko wtedy?).
"Kończąc...cytat z góry.Właśnie o to chodzi i o tym pisałem.Napiszesz coś złego o sekcie, sekta Cię wypluwa i Ziemkiewicz jest kolejnym tego przykładem.Taka jest idea i tak działacie, każda krytyka jest uważana za zamach na Was.Nie powiem że jestem miłośnikiem Ziemkiewicza a wręcz odwrotnie ale by móc świadomie wysnuwać wnioski, czytam dużo rzeczy, ludzi o różnych punktach widzenia."
O braku logiki napisałem już tylę że w przypadku tego fragmentu zwrócę uwagę tylko na te najgrubsze sprawy: żeby sekta mogła wypluć to najpierw należy do niej wstąpić: jak rozumiem Z też był w sekcie? Najlepszym przykładem działania pod wpływem krytyki jest zapewne Twoim zdaniem przyjęcie do PiS (ponowne) krytykantów z Polski Plus tudzież wystawienie w wyborach negacjonisty Czesława Bieleckiego. Jeśli chodzi o różne punkty widzenia to zapewne masz na mysli to że spektrum sięgające od monarchistów (Górski), konserwatywnych katolików(Hoffman), ludowców (Wojciechowski), narodowców (Góral) , chadeków (Ujazdowski) .... po liberałów (Bielecki) jest jak na partię prawicową stanowczo za wąskie.
"Ziemkiewicz ma tego pecha że zdarza mu się samodzielnie myśleć a nie tak jak Ty, jedynie wyznawać prezesa.I tym sobie nagrabił."
I to jest czwarty i ostatni przyczynek do Twojego sekciarstwa. Jak prawdziwy wyznawca każdemu zdarzeniu przypisujesz znaczenie potwierdzające Twoją "prawdę objawioną". Nawet jeżeli jest zupełnie inaczej. Nie masz oczywiście pojęcia czym Z nagrabił sobie w PiS ale wierzysz że właśnie dlatego że" zdarza mu się myśleć samodzielnie". Prawda jest oczywiście zupełnie inna i znacznie bardziej prozaiczna ale jakie ma to znaczenie dla prawdziwego wyznawcy? Jeśli fakty nie zgadzają się z tezą to tym gorzej dla faktów!
Przykro mi o tym pisać (bo odniosłem wrażenie że w jakiś sposób Cię to drażni) ale teza o
Twoim sekciarstwie została udowodniona. Witam w klubie.