Żmijka napisał(a):

Oczywiście, że się zachował. Jak napisałam tan niżej, stałam centralnie "na lini ognia". Jakieś 2-3m po prawej był rzeczony dziennikarz, jakieś 4m po lewej Małecki.
Jeśli chodzi o samą sytuację w pt to tak - z dypy do chłopa skoczł. Jak pisze wyżej - stali od siebie jakieś 8m, po czym nagle Małecki się na dziennikarza wydarł. Pretensje miał o coś napisanego przez tego dziennikarza kiedyś/jakoś niedawno chyba.
Zaś jeśli chodzi o dziewczyne to wybacz, nie było to starcie na lini Wisła-Craxa, a dziewczyna tylko zwróciła Małeckiemu uwagę, żeby się tak nie zachowywał. No sorry - BP odpowiada za potrzeganie kopaczy w mediach, ich kotakty z nimi ect. Więc uwaga całkiem słuszna i na miejscu.
|
No to z kwiatami powinien się wybrać. Chyba,że jego ego jest już tak przerośnięte,że nie widzi dalej niż czubek nosa.