Wyświetl pojedynczy post
uzytkownik_forum
Senior Member
 
Od: 12.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8187
Stary 08.11.2010, 11:05
Pan Patryk, czyli temat rzeka... Co mam mu do zarzucenia ?

- buraczaną hipokryzję z manifestowaniem swojej wiary, gdzie tak naprawde z katolickiego podejścia do ma chyba tylko to, że wraca na kolanach po pijaku

- pieprzony i całkowicie niepojęty obraz własnych umiejętności - gdy Patryk holuje piłkę, i przed nim nagle wyrasta 2/3 obrońcow, to nasz Messi praktywnie w 90% spróbue ich przedryblować, równiez w 90% przypadków tracąc piłke. Patryk mentalnie chyba jeszcze nie zaskoczył do futbolu zawodowego, i sądzi, że nadal jest w juniorach, gdzie minie jak tyczki 5 gości i załozy siate bramkarzowi samemu wygrywając mecz. Nie wiem, ale chłopak mysli, że bycie zawodnikiem polega na tym, by z uporem maniaka próbowac wszystko robic samemu, zamiast myśleć kolektywnie

- wrzutki; co tu duzo mówić...

- epitety, przekleństwa, w stosunku do KAŻEGO. Sam jestem nadpobudliwy, sam mam niewyporzony język, ale przynajmniej staram się ograniczac wybuchy złości i nie robić scen wszytskim. Zdarza mi sie zbluzgoc głupią ekspedientkę czy idiotę w innej sytuacji, ale nie cisne wszytskim w pracy, w domu, wśród znajomych, bo to jakiś absurd Patryk ma niesłychany dar bluzgowania róno przeciwników, pismaków, jak i również pracowników własnej druzyny ( widziałem na treningu), oraz kolegów, w tym takze tych zasłuzonych.

Dla mnie bycie Wiślakiem polega najpierw na grze dla Wisły najlepiej jak sie potrafi, a potem piciuz kibicami i przybijaniu piątek. Nie odwrotnie, dopóki na boisku nie pokaże, że dorósł do PRODUKTYWNEJ gry dla Wisły, dopóty Wiślakiem nie jest, lecz jest facetem tylko o tym myślącym. Bierze pieniądze za to, by grac, a nie za to, by w pewnych kręgach byc uważanym za prawdziwego Wislaka, bo rzuci k...ą w każdego, kto mu nie pasuje. Ostatnia szanśe mu dac , a jak nie skorzysta, to wyjazd - nie takie kluby nie takich piłkarzy sprzedawały, bo psuł atmosfere, i dawały radę. No chyba że Patryk jest lepszy niz Eto, któremu podziękowano właśnie dlatego, że nie pasował w szatni...
Odpowiedz cytując