|
A najgorsze jest to ze mimo tragicznej, beznadziejnej chwilami przyprawiajacej o placz gry wygrywajac w piatek z Legia mozemy awansowac na 3. miejsce w lidze... i tak naprawde - choc wszystko wydaje sie byc przeciwko - wciaz liczyc sie w walce o MP. I zamiast dac trenerowi i druzynie spokoj aby mogla przygotowac sie do piatkowego meczu z prasy i z przeciekow (skoro wiemy My to i Maaskant tez) trener dowiaduje sie ze nie wykonal mission impossible i wyleci na zbity pysk .......
NIE ROZUMIEM TEGO
Tyle ode mnie
W tym wszystkim tylko Wisly zal [`] [`] [`]
Ostatnio edytowane przez RAF : 08.11.2010 o godz. 04:04.
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
|