Tutaj nie chodzi o Maaskanta drogie dzieci, bo wszyscy wiedzą , że prędzej czy później trener ten odejdzie, jak sam zresztą zapowiadał na początku, raczej najwyżej dwuletniej kadencji. Tutaj chodzi o transfery Valckxa przede wszystkim i możliwy holenderski system pracy w Wiśle, od 1 drużyny po młodzików i tym samym wymuszenie na innych klubach topowych, podobnych działań w okresie największego rozwoju polskiej piłki akurat, czyli kasy o jakiej polscy "fryzjerzy" nawet nie marzyli. Nikt im nie proponował pracy i kasy na zachodzie, aż tu nagle podobna kasa, sama zawitała do polskiej ligi wraz z nowymi stadionami i jedyne co trzeba, to odgonić wszystkie zachodnie łapy, po tą kasę sięgające..
Po paszkwilu współpracującego z klubem Szymańskiego, Maaskanta już w Wiśle nie ma i nie pomoże mu nawet Allach Agbar w ostatniej sekundzie kolejnego meczu, którego ujemny wynik będzie jego ostatnim, jak kraczą sępy czekające na ten ostatni mecz, oczywiscie przed rundą wiosenną jeszcze. Jego pozycja w zespole została już przez Cupiała zniszczona a piłkarze zadecydują, po którym meczu wywalą Maaskanta. Zbymak to też potwierdza a publiczne zniknięcie Basałaja z Valckxem, świadczy o tym, że ludzie honoru za jakich ich uważam, czują już swój koniec w Wiśle, bo nie uwierzę, że nadal liczą na swoją misję budowy Wisły oraz na zaufanie do nich Cupiała, a co za tym idzie - w kasę od niego na nową drużynę i bazę. Nie mogę w to uwierzyć, że Cupiał nadal żyje świadomością dawnej potęgi i wierzy w ludzi mu tę potęgę budujących w czasach, gdy za przeciwnika miał kluby z budżetami biedaków. Niestety ale ta dziesięciolatka się skończyła a nowa wymaga już jakości europejskiej, gdzie dawny styl pracy, udowodnił zaprzeczenie tej jakości. Albo pójdzie drobnymi kroczkami w stronę tej europejskości, albo nigdy jej nie zazna z Wisłą, co chyba byłoby dla niego największym zawodem, gdyż od lat cel ten stawiał w charakterze swojego marzenia.
Sam Maaskant zaś, wydawało się, że po kilku meczach uzyskał progres z drużyną, który nagle zamienił się w chaos totalny, co jest nienaturalne raczej. Jeśli chodzi o selekcję składu, to w 99 % dokonał prawidłowej oceny piłkarzy i na boisku grali aktualnie najlepsi. W te kilka meczów przetestował i prawidłowo ocenił większość piłkarzy Wisły. Darmowych Burkhariego na rok ściągniętego w ostatnich dniach okienka, czy rezerwowego Branco ściągniętego już po zakończeniu okienka, trudno uważać za jakiekolwiek błędy lub nadużycia, gdzie i jeden i drugi grali do czasu wyzdrowienia swoich zmienników ( Garguła i Cikos ). Jedyną winą Maaskanta jest to, że piłkarze nie wykonują w meczach jego treningowych poleceń, a on nic z tym nie może zrobić, gdyż już chyba wie, że został przez niektórych odstrzelony a pozostali wbrew tym niektórym nie dają rady lub są zwyczajnie słabi. Natomiast Basałaj zniknął i zaniemówił. Doradzam Cupiałowi w ramach ironii ooczywiście, sprzedać jeszcze kogoś i sprowadzić kolejne dzieci piłkarskie, a potem zażądać od nowego trenera mistrzostwa świata a nie tylko Polski. A jak, jak się bawić to się bawić na całego
Ps. zrozumiem wywalenie Maaskanta, jeśli już jest lepszy od niego kandydat zagraniczny, a zimowe transfery będą trafione na miarę tych z początków Cupiała w Wiśle.