1q2
O, widzisz - i powoli, powolutku dochodzisz do mojej koncepcji, że trener nie ma większego znaczenia - również Maaskant. "Przypadek"
A co do Janasa się nie zgodzę, bo fakty są takie, że jak złego by wrażenia Janas nie robił, jak niekomunikatywny by nie był, czy alkoholik czy mruk, czy słaby taktyk czy leń - osiągnął najlepszy wynik z kadrą od dwóch pokoleń. Lepszy od złotoustego Engela (choć nieznacznie), lepszy od przereklamowanego Leo, i za jego czasów Repra co prawda przegrywała z tymi z którymi miała przegrać, ale lała wszystkich tych, których miała lać. Nie było kompromitacji z Armenią, Finlandią czy Irlandią Północną.
Ostatnie konkretne sukcesy Legii to Okuka, a nawet Wdowczyk. Natomiast ostatnie konkretne sukcesy polskiej piłki (ćwierćfinał jakiegoś pucharu) to on
