|
Ale kim my jesteśmy i jaki mamy budżet, żeby zatrudniać trenera z sukcesami w Europie?
W Polsce większe budżety mają od nas i Lech i Legia. Zdaje się, że nawet Polonia. Te kluby zatrudniają trenerów takich jak Grembocki, Zieliński, Bakero, Smuda, Skorża, Urban. To nie są trenerzy o wymaganiach finansowych na poziomie utytułowanego trenera na skalę europejską. Prowadzonym przez nich zespołom można zarzucić wiele, także to, że brak infrastruktury i sprawnego systemu zarządzania. Transferów, szerokiej kadry i zakontraktowanych zawodników na poziomie.
U nas jest chyba jeszcze gorzej. Na kogo my sobie możemy z tej wielkiej Europy pozwolić? Ano, na takiego Maaskanta. Ktokolwiek lepszy byłby finansowanym przez Cupiała prezentem i kwiatkiem w butonierce - a tego, jak wiadomo właściciel robić już nie chce. Zresztą, należałoby się zastanowić jaki byłby tego sens. Łobo, Jirsak, Paljić, nawet Brożki i Mały - to nie są nazwiska, którymi można podbić chociażby Bundesligę, Eredivisie, czy Serie A - a co dopiero mierzyć się z najlepszymi zespołami tych lig w europejskich pucharach.
Dlatego cicho sza i niech ten Maaskant próbuje pracować. Uda się, nie uda, lepszego pomysłu na razie na Wisłę nie widać.
|