willow napisał(a):

Tak się Tofiku zastanawiam, czy trener, który ma wyniki na miarę potencjału swoich drużyn, to dobry trener?
Nie sądzisz, że miarą wartości trenera powinno być to, czy potrafi - obejmując słabszą ekipę - coś z tych ludzi zrobić, osiągnąć wynik lepszy od oczekiwanego, czegoś ich nauczyć, coś poprawić?
Po co komu trener, który rozkłada ręce tłumacząc, że jak będzie miał lepszych zawodników, to będzie lepiej grał? To od czego on jest? Od wypełniania protokołu meczowego, czy od trenowania?
Nie wiem czy jarzysz, o co mi chodzi - to bardzo niebezpieczne podejście do problematyki trenerskiej. "Dajcie mi zawodników to pokaże, na co mnie stać". A co to za sztuka? Weź chłopie, jak jesteś dobry, zrób coś z materiału, który już masz. Takich trenerów się ceni za zachodzie.
|
Pokaz mi trenera ktory cos takiego umie zrobic. Hiddink, Petrescu, Mourinho, Deschamps. Wiecej przypadkow sobie nie przypominam. No, moze jeszcze trener Mainz.
Reszta to sa ci ktorzy zeby miec wyniki potrzebuja pilkarzy do tego.
Druga sprawa, gdybys ty przyszedl do jakiejkolwiek roboty i mial wyrobic norme na rozpieprzonej maszynie - dalbys rade? A robic trzeba...