Wyświetl pojedynczy post
wwf
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Kraków - Złoty Wiek

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2869
Stary 07.11.2010, 03:07
koyoot

Pewnie też tak jest że nie wszystko to wina trenera.

Ale chciałbym zwrócić uwagę na pewną rzecz.

Jak sciągano do Krakowa Kasperczaka uchodził on za trenera który ze słabymi reprezentacjami w Afryce potrafi robić wyniki. Dodatkowo był człowiekiem który odnosił sukcesy we Francji. Tworzył system szkolenia w Tunezji.

Jednym zdaniem przy Maaskancie trener z innej planety.

Teraz kolejny. Beenhaker przychodził do polski w glorii trenera Realu Madryt z którym odnosił sukcesy w Hiszpanii i na arenei międzynarodowej. Trener który miał sukcesy w Holandi , trener który ze słabym Trynidadem i Tobago potrafił się świetnie zaprezentować na Mistrzostwach świata.

Jednym zdaniem przy Maaskancie trener z innej planety.

Po co przywołałem te dwa nazwiska. A no po to że jak ci trenerzy zaczynali swoją pracę w klubach czy też reprezentacji to potrafili wydobyć z zawodników maksimum umiejętności. Sami zawodnicy w wielu wypowiedziach mówili że mają całkiem inne spojrzenie na piłkę. Potrafili oni dotrzeć do zawodników. Jeden potrafił grać jak równy z równym z Lazio, a drugi orywał Portugalię.

Oczywiście dziś wiemy jak to wszystko się potoczyło i gdzie dziś są obaj ci trenerzy.

Ale mi chodzi o to że chcę wskazać pewną zależność.

Zawodnicy nie są głupi. Oni doskonale widzą z kim mają do czynienia. Czy z fachowcem, czy raczej ze słabeuszem, tak jak każdy z nas potrafi ocenić w pracy kto jest dobry a kto słaby. Zawodnicy inaczej będą wykonywać polecenia trenera do którego mają szacunek a inaczej gościa którego mają za nic. Najwidoczniej jak taki Kasperczak powiedział Żurawskiemu że to Lazio nie takie straszne a Beenhaker takiemu Gargule że tych Portugalczyków to mozna spokojnie ograć to te słowa do nich docierały.
Ja po prostu uważam że Maaskant to jest za słaby trener na Wisłę. Może np. w takiej Cracovii lub Bełchatowie by mu było łatwiej. Dlatego bo mniejsza presja, trochę inni zawodnicy którzy mieli by inne zdanie o trenerze i nie byli by aż tak krytyczni co do jego osoby. Nadal powtórzę , jak taki Żurawski ma szanować Maaskanta skoro ten nawet nie ma 1/3 jego osiągnięć. Przy Maaskancie , Żurawski to ikona Wisły nie do ruszenia w klubie.
Ostatnio edytowane przez wwf : 07.11.2010 o godz. 03:23.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
Odpowiedz cytując