Niemogesiezarejestrowac napisał(a):

Czemu od naszych zawodników piłka nie odbija się przez przypadek w polu karnym i nie trafia do bramki?...
Czemu oni zawsze tak farcą !!
|
Ivory1906 napisał(a):

|
hehehe paranoja...Ribas dalej bedziesz obstawial przy swoim ? Amica ma tyle szczescia ze nawet razem wziete wszystkie kluby ekstraklasy tyle nie maja co amica...
|
Teqcontroller napisał(a):

Brawo dla Pyry za dobry mecz Fart jak nic przy 2 bramce no ale zdarza się tylko szkoda że my nie mamy takiego farta ;/
Tak po za tym szkoda wielka kuponik poszedł się jeb....
|
Greeg napisał(a):

|
Kur** mać, jakim cudem te wronieckie sprzedawczyki mają więcej szczęścia niż cała Polska piłka razem wzięta.
|
neq. napisał(a):

|
no ch*j mnie strzeli bo te pajace borek z kołtoniem jeszcze twierdzą że to nie był fart....przecież jakby to była Wisełka to by przez miesiąc mówili że zwykły fart, no ale że amica to nie mogłobyć zwykle szczęście...
|
mic napisał(a):

Ja .......e to sa jakies jaja.
3 bramki - 2 strzaly zycia i jednej mega fuks. Wronieckie sprzedawczyki chyba musialy zostac kurtyzana diabla
|
Ivory1906 napisał(a):

To tylko amica tak umie.
Owszem trzeba umiec pomoc, ale to szczescie trzeba miec a amica ma go jak zwykle w przeciwienstwie do Wisly czy wielu innych klubow. Taka prawda.
|
<3 Wisla Kraków napisał(a):

|
wiecej farta niz rozumu razem wzieci tam na boisku,a Borka to już słuchać sie nie dało,chyba biało w gaciach miał po meczu : o .
|
Nie wiem czy już ktoś Wam próbował wyjaśnić co to jest szczęście i skąd ono się bierze bo doszedłem do 214-215 strony.
Narzekacie że my takiego nie mamy ale czy widujecie u nas jakieś strzały z dystansu? albo takie wrzutki po której Arboledzie udało się wpakować piłkę do siatki? wczoraj z podobnej części boiska "wrzucał" piłkę Małecki, futbolówka po "centrze" wylądowała na trubunach. My nawet nie mamy okazji by z tego szczęścia skorzystać.
To tak samo jak widzicie dupe na ulicy - jeżeli nie podejdziecie i nie zagadacie prawdopodobnie już jej nigdy nie zobaczycie.
Otóż szczęściu trzeba pomóc, nic samo nie przychodzi. I brawa dla Gorzowa.