A więc
1999–2002 RBC Roosendaal
2003–2003 Go Ahead Eagles Deventer
2003–2004 RBC Roosendaal
2004–2005 Willem II Tilburg
2006–2007 RBC Roosendaal
2007–2008 MVV Maastricht
2008–2010 NAC Breda
2010– Wisła Kraków
Z kim wy chcecie coś budować. Ten facet nigdy niczego nie zbudował.
Co roku inny klub, każdy z jakiś niżin lub 2 ligowy. Bez sukcesów.
Stawiać to by mozna było gdyby facet poprcował kilka lat w takim PSV, grał z nim w Lidze Mistrzów, prowadził jakąś reprezentację. Maaskant nigdy niczego nie wprowadził ani nie dokończył. Tułał się po jakiś słabych klubikach bez wyników i sukcesów. Nie ma gwarancji że nawet jak popracuje te 2 lata to coś poprawi. Poprostu Maaskant nigdy nie zrobił czegoś z niczego. Po Petrescu można było płakać bo facet miał swoją filozfie prowadzenia drużyny która mu w Rumunii wypaliła. Pokazał że potrafi zrobić coś z niczego. Dodatkowo Wisła to był jego pierwszy klub zagraniczny + słabi piłkarze więc w Rosji mógł się wytłumaczyć i mogli go rozumieć że coś poszło nie tak.
Ale Maaskant.
Tutaj nie ma tłumaczenia. Gramy na poziomie 2 ligi. Z Cracovia która zdobyła 4 punkty zasłużyliśmy na remis. Zawodnicy którzy zarabiają rocznie po 250, 300, 350 000 euro nie potrafią wygrać z zespołami w których zarabia się po 50-75 000 euro za rok gry.
Ja do dziś nie rozumiem, co Basałaj miał na myśli zatrudniając tego faceta. Dziś wydaje mi się wręcz że rozmawialiśmy z innymi ludzmi którzy nie chcieli tu przyjść z różnych powodów, więc żeby nie zostać z Kulawikiem, bo przecież obiecano nowego trenera to ściągnięto Holendra. Równocześnie aby kibice go zaakceptowali jako najlepszy wybór to podano że inni trenerzy to byli jakieś ogórki ze słabymi nazwiskami.
Jedynie co przemawia/ przemawiało na jego korzyść to zapewne to że jest tani i chciał ucieć z Bredy w trakcie sezonu.
Cytat:
|
W lutym 2008 roku odszedł z MVV i przeszedł do NAC Breda, gdzie miał być pomocnikiem trenera Erniego Brandtsa. Latem tego samego roku Brandts odszedł z klubu i Maaskant zajął jego miejsce.
|
Więc w Bredzie tak naprawdę nikt go nie chciał na 1 trenera, a stał się nim z przypadku. Czyli co ściągliśmy takiego Kulawika czy patrząc na renomę klubów w lidze - Ulatowskiego. Jego największy sukces, który "teoretycznia" miał pokazać że ten trener coś potrafi i z roku na rok pnie się w górę i nadaje się do takiego klubu jak Wisła, prowadzenie NEC Breda to tak naprawdę przypadek a nie rosnące umiejętności.
Szczerze to dla mnie jak tak patrze na to CV i te wyniki które ma teraz Wisła to one mnie wcale nie dziwią.