Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10905
Stary 07.11.2010, 01:58
Szanowny 1q2,
Bardzo dziękuję z odpowiedź. Pozwolisz że skomentuję:

"To że zostają wyznawcy, łącznie z Tobą jak się domyślam."

Jak się domyślam słowo "wyznawcy" w Twoim poście ma mieć znaczenie wartościujące. Coś takiego jak: fanatyk, oszołom. Nie mam nawet ochoty odnosić sie do takich nonsensów. Pragnąłbym tylko zwrócić uwagę że jeśli będziesz konsekwentny w swoim rozumowaniu to swoje poglądy pownieneś określić również jako religię (bo przecież jesteś "wyznawcą"). Religię antykaczyzmu. Religia ta jest co prawda trendy ale, jakby to powiedzieć, dość miałka intelektualnie. Szkoda że dajesz się łapać na taki popkorn.


'"Nasz' radny pod którym kopałeś dołki już dawno po.......ił sektę i co mu się chwali, nie wrócił.A kopałeś dołki tylko dlatego że z sekty wyszedł(nie patrząc co robi dla Wisły), co rozumiem.Prawdziwy wyznawca tak robi."

Pozwolisz że zwrócę uwagę że argument o "kopaniu dołków" jest tyleż nieprawdziwy co (nie bójmy się tego słowa) prymitywny w swojej naturze. Przykro mi o tym pisać ale wygląda na to że nie zrozumiałeś zupełnie naszej polemiki z Panem radnym podobnie jak nie rozumiesz tego ze to nie tyle radny "wyszedł z sekty" co (pozwolę sobie na kontynuację Twojej "poetyki") "sekta wykluczyła radnego" (wbrew jego intencjom). Odnoszę niestety wrażanie że podobne problemy ze zrozumieniem rzeczywistości wpływają na jakość Twoich postów na tym forum.

"I cieszy mnie a nie śmieszy że 2 kobity nie dały się wodzowi zeszmacić bo powiedzmy sobie szczerze, to ich w miarę szczera postawa, zadecydowała że sekta je wypluła."

Jeśli zrozumiesz różnicę pomiędzy "sektą" a "partią polityczną" to zrozumiesz również że ta druga instytucja jest dobrowolnym stowarzyszeniem osób które obowiązuje pewne zasady (statut partii). Jeśli są one łamane to partia ma prawo takie osoby wykluczyć. Jako przykład takiego działania można tu podać partię PO która zdecydowała się wykluczyć ze swojego grona między innymi swoich członków założycieli (Olechowski, Płażyński), kandydatów na premiera (Rokita) czy innych prominentów (np: Gilowska).
Możliwe są oczywiście również działania odwrotne tzn: przyjmowanie do parti osób poprzednio z niej wykluczonych. I tu służę przykładem PiS który w ostatnim czasie przyjął "wcześniejszych renegatów" z Polski Plus (nawiasem mówiąc partii Pana radnego). Ciekawym jest że kiedy w tym samym czasie dwie posłanki zostały wedle Twoich słów: "wyplutę przez sektę" to sześciu posłów (w tym między innymi Polaczek i Ujazdowki) wcześniej "zeszmaconych i wyplutych" postanowiło do tej "sekty" wrócić.
Wnioskując z entuzjazmu po odejściu posłanek wcześniejszy powrót posłów z liberalnej przecież Polski Plus musiał być dla Ciebie straszną traumą.

"One nie przejdą do Po, tak jak i Migalski...Lech pewnie by się przewracał w grobie ale jego już nie ma więc jedziemy dalej.Wielu już nie sekciarzy nie zostało więc bądź spokojny.Nadal będziecie drugą siłą"

Bardzo dziekuję za powyższą analizę i słowa otuchy. Problem polega na tym że jak napisałem powyżej mam dość ... ambiwalentny stosunek do jakości Twoich analiz. Powody podałem. Byłbym jednak bardzo wdzięczny gdybyś zechciał podac ilu to jeszcze " nie sekciarzy" pozostało w PiS. Pytam bo chciałbym sie dowiedzieć bezpośrednio od takiego fachowca od sekciartswa jak Ty kiedy wreszcie z nimi skończymy (i oświeć proszę jak zakwalifikować tych powracających jak np: z Polski Plus).
Od siebie dodam że z 80% pewnością można założyć że obydwie Panie w przyszłorocznych wyborach wystartują z list ... PiS (prezes ma niestety za miękkie serce). Ciekaw jestem czy wtedy popełnisz tekst o "przypluwaniu nie sekciarzy" (czy może okaże się że "nie sekciarzami" są ci którzy akurat z PIS odchodzą w przeciwieństwie do "sekciarzy", czyli tych którzy w PIS są bądż do niego wracają).
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 07.11.2010 o godz. 03:07.