Ten mecz to koszmar który jednak cudownie się zakończył. Chaosu i bezładnej bieganiny starczyło by na pół rundy - ale to końcu derby - mecz walki
Co do naszych grajków:
1) Bardzo dobry mecz Pawełka - znowu uratował nam skórę. Mam wrażenie że 3 czynniki dobrze na niego wpływają - konkurencja, zmiana trenera bramkarzy, koniec kontraktu. Bardzo jestem ciekaw kto będzie u nas bronił na wiosnę.
2) Zgadzam się z FraMatem co do roli Boukhariego w zespole. Dopóki nie wszedł na boisko w środku pola była wielka czarna dziura w której ginęły wszystkie podania. Nikt poza Sobolem nie był w stanie rozegrać piłki. Stąd te rozpaczliwe balony do przodu made by Bunoza i Chavez. Znamy to dobrze i dopóki nie rozwiążemy tego problemu to nie mamy co liczyć na efektywną grę. Boukhari nie jest jeszcze rozwiązaniem na całe 90 min. ale mimo wszystko po jego wejściu piłka zaczęła chodzić po środku pola. Pozwolę sobie na taką refleksję że do końca rundy nie będziemy wygrywać jeśli Boukhari lub Garguła nie będą dobrze grać w środku.
3) Małecki gra coraz gorzej. Nie wiem czym o jest podyktowane - niechęcią do współpracy, przytłoczyły go "nawoływania" z trybun. Było fatalnie - nie wiem czy można w meczu znaleźć jego 1 udaną akcję. Jeśli nie nauczy się podawać nigdy nie będzie dobrym piłkarzem.
4) Pajlić - słabiutko, chyba jego najgorszy mecz dotychczas - mam nadzieję że najgorszy w sezonie.
5) Kirm ma najlepsze dośrodkowanie z Wiślaków, może mógłby otworzyć warsztaty dla pozostałych naszych "skrzydłowych".