Ig2 widziałem cytat który miałeś w podpisie
Zastanowiałem się ostatnio nad kwestią wiary i doszłem do wniosku że kościół jest wrogiem człowieka i Boga .
Czy wiara nie jest po prostu zabijaniem wątpliwości ? A przecież nie ma możliwości żeby tych wątpliwości nie było , zresztą wątpliwości są potrzebne do tego aby poszukiwać i poznawać .Wątpliwości to nie grzech tylko cecha inteligencji .
Wszystkie religie mają korzenie mistyczne , tacy ludzie jak Jezus,Mojżesz,Budda,Mahawira,Krishna,Lao Tzu itp. nie musieli wierzyć , mieli własne doświadcznie ,własne zrozumienie a przedewszystkim oni jakoś doszli do tego poznania .
Wierzyć możesz tylko w słowo i we własne wyobrażenie .
Po co Bogu twoja wiara ? Nie trzeba wierzyć ani nie wierzyć .Niewiara także może być pułapką bo jest odpowiedzią na wiarę , a więc może stać się wiarą w nie warę i przez to cię zamykać .
Dochodze do wniosku że "wiara" została zdefiniowana na potrzeby kościoła , jest ona fundamentem potrzebnym do jego istnienia .
Wiara to twoje ubezpieczenie , wierzysz a więc zostaniesz zbawiony , wierzysz i masz już Boga z głowy , jesteś dobrym katolikiem , człowiekiem .
polecam też ten filmik
http://www.youtube.com/watch?v=PVdB7ypoBKM