Baala napisał(a):

|
Ale się uśmiałem. Przecież on w meczu ze śmiesznymi cztery razy piłkę dotknął z czego raz po faulu na żółtą, raz odegrał do obrońcy raz stracił krosem do nikogo plus bramka. O jakim rozdzielaniu piłek ty mówisz?
|
ja nie pisałem sloneczko o tym, co Boukhari zrobił czy nie zrobił w ostatnich 15 minutach meczu, kiedy drużyna już oddychała rekawami, kiedy druzyna już nie umiała znaleźć sposobu na presing Pasów.
Pisałem o tym, że przez całą pierwszą polowe i znakomitą część drugiej nie mielismy w środku pola zawodnika o takiej charakterystyce, który trzymałby taktykę, co przełożylo się na chaos, bezmyślne kopanie po czołach, wchodzenie w przepychanki i głupie straty.
Napisałem, że do czegoś takiego potrzebny jest od początku meczu Boukhari, albo ktoś o podobnych umiejętnościach technicznych i taktycznych. Na razie mamy tylko Boukhariego do takiej taktyki. I jak nie ma go na boisku, taktyka leży.
ps.
jeszcze niedawno wielu pisało, że Wisła strzela bramki dopiero wtedy gdy schodzi Boukhari....
