No i co dalej twierdzicie że Maaskant taki dobry? Wczoraj zastanwiałem się co on wyprawia ze zmianami? Zmienia najlepszego na boisku Pawła Brożka, zdejmuje Piete zamiast Dragana który grał beznadziejnie, przecież Pieta może grać na obronie, ale to nie wszystko...najbardziej mnie denerwuje solista Małecki i te cepy, walnie długiej piłki do przodu, co to ma być

? Czy to są standardy europejskie? Pan Maaskant woogle widzi jak padła bramka, po akcji po ziemi, żadnych piłek Bunozy na afere, to jest jakieś nieporozumienie. Kiedy Wisła stwarzała największe zagrożenie? Po prostopadłym podaniu, po zagraniach z pierwszej piłki, jak im ten Pan nie umie tego przekazać to jest słaby, bo to każdy widzi. Nie potrafi nawet krzyknąc do zawodników więcej ruchu bez piłki pokazywać się do gry, jedynie Paweł Brożek się ładnie wystawiał to on w nagrode go zdejmuje, a solistę gwiazdora Małeckiego trzyma. Nie wiem może nasi piłkarze są tacy tępi i nierozumieją co Maaskant do nich mówi, ale po tylu tygodniach oprócz farciarskiego zwycięstwa z nagorszą drużyną powinnien być jakiś styl, a tu nic nie ma! Zobaczymy jak co poniektórzy będą płakac jak nas Skorża zleje za tydzień, wtedy zobaczycie ile ten Maaskant jest wart...