|
Derby Krakowa wygrała Wisła, grając na stadionie cracovii. Chociaż słowa "grać" używam na wyrost. To był mecz na poziomie II ligi. Ten sezon jest dla Wisły ewidentnie stracony. Każdy chciał wzmocnić tą drużynę, ale jak to się odbyło? Najpierw do sezonu szykuje się 12 zawodników i to tych, którzy zawiedli w poprzednim sezonie. Nowi dochodzą powoli, każdy kolejny transfer jest coraz mniej przemyślany. Kasperczak nic sobie z tego nie robi - wychodzi z założenia, że (tak jak za swej pierwszej kadencji) piłkarze sami będą mu wygrywać mecze. Ale to już inne czasy. Zespół z Azerbejdżanu pokazuje, w którym miejscu jesteśmy, zostaje tylko liga. Już bez Kasperczaka. Kulawik prowadzi drużynę w dwóch meczach, według swojego pomysłu, by później Maaskant (co oczywiste), znów przewrócił ustawienie do góry nogami. Dyrektorem sportowym zostaje jego rodak, Stan valxx. Do zespołu dochodzą jeszcze kompletnie nieprzygotowani i niestety nie pasujący do stylu Wisły... No, może nie do stylu, bo styl jako taki został już dawno zatracony. W każdym razie mowa o Boukharim i Branco. W lidze dalsza mizeria, przebudzenie w meczu z Lechią, niezła gra w pucharze z Widzewem... Czyżby wszystko wracało na właściwe tory? Nie, Lech rozbija naszą drużynę (przez pierwsze 20 minut nie umiemy wyjść z połowy), a z cracovią mimo 3 punktów gra wygląda jeszcze gorzej. Nic tu się nie trzyma kupy. Nawet po zakończeniu meczu każdy cieszył się po swojemu, w innym języku, a bohater Wisły krzyczał "Allah akbar", czego raczej nie zaśpiewa wspólnie z naszymi kibicami.
Problemy? Drużyna nie miała czasu się zgrać i została rzucona od razu na mecze ligowe. Trener i większość zawodników mówi w innych językach, więc brakuje najwidoczniej POROZUMIENIA. Na dodatek, ci sami zawodnicy zawodzą, bo nadal w składzie Wisły największą rolę odgrywają Polacy. Bramki broni Polak (swoją drogą Pawełek przechodzi właśnie drogę "od zera do bohatera"), zdobywanie goli także biorą na siebie najczęściej "starzy" Wiślacy.
Co robić? Być może nie panikować, dać czas. Ale ja sugerowałbym jak najszybsze zatrudnienie Jacka Zielińskiego, bo przerwę zimową mamy długą i ten człowiek mógłby to wszystko uporządkować.
Da mihi castitatem et continentiam,
sed noli modo!
|