|
Ciężko, ciężko oceniać trenera. Naprawdę dziwię się ludziom oczekującym nagłej metamorfozy stylu naszej gry. Dla mnie Maaskant zaczął od czegoś innego. Od próby zbudowania jakichkolwiek pozytywnych relacji pomiędzy zawodnikami. Jak dla mnie zaczął od cementowania drużyny. Jako doświadczony trener zapewne wie że dopóki nie będzie należytej chemii w drużynie to nie da się nic zbudować. Jakakolwiek poprawa gry czy dobre wyniki nie mają szans utrzymać się na dłuższą metę jeżeli są kwasy w szatni.
Chyba nikt nie ma wątpliwości że takowe były a to co do nas dociera to pewnie tylko wierzchołek góry. Widok radości naszych po ostatnim gwizdku była bezcenna. Ludzie dla których to pierwsze Derby ( tylko Kirm z tamtej grupy coś liznął z klimatu ) cieszyli się szczerze jak małe dzieci ( a równie dobrze mogli pomyśleć że to nic więcej jak wymęczona wygrana z totalnym outsiderem ligi ).
Jestem w stanie zaryzykować tezę że Maaskant po przyjściu tutaj zaczął zmieniać styl zespołu ( mecz z "Jagą" ). Potem chyba doszedł do wniosku o którym pisałem wyżej, najpierw robimy z ludzi drużynę a potem uczymy ją grać.
Podczas meczu narzekałem na brak zmian i teraz to podtrzymuję. Ale tak naprawdę to co my wiemy o tym dlaczego było tak a nie inaczej.? W C+ mówili że Maaskant celowo wystawił większość Polaków licząc na ich szczególne zaangażowanie w Derbach. Zobaczcie że poza obroną ( gdzie polaków nie mamy wcale ) to poza Kirmem całą pomoc i atak stanowili Polacy.
Tyle było gadania że Boukhari gra po znajomości. Cóż może do Maaskanta dotarły te opinie? Może ugiął się pod jakąś wywieraną presją i dlatego zagrał Garguła ( beznadziejnie zresztą ). Pisze o tym aby uświadomić niektórym że nagonka na trenera powoduje że może czuć się coraz bardziej niepewnie. Jakie są skutki braku pewności siebie w sporcie wiecie?
wislakrakow.com to największa strona o Wiśle a to forum gromadzi największą społeczność Jej fanów. Nie myślcie że to co się tu wypisuje nie dociera do klubu.
Co do Małeckiego. Może brak zmiany tego zawodnika był podyktowany głównie obawą o jego formę psychiczną?
Pomyślmy. Do Maaskanta nie docierał co debile krzyczą. Ale może ktoś mu podpowiedział że ściągnięcie Patryka w takim momencie to może się bardzo źle odbić na jego psychice. Może dlatego pozwolił mu dograć do końca?
Jeżeli Maaskanta zwolnią przed końcem sezonu to nikt mi nie wmówi że pod obecnymi rządami Wisła cokolwiek osiągnie.
|