|
Baala : ale czemu miałby kończyć 5 sekund wcześniej? Akcja Wisły była w 94 minucie a sam gol padł 94:02. Wytłumacz mi czemu sędzia miałby skończyć mecz przed świetnie zapowiadającą się akcją Wisły? Tym bardziej, że 4 minuty były doliczone od momentu w którym wstał piłkarz pejsów z murawy (91 minuta) i dlatego mecz trwał jeszcze minutę po strzeleniu gola?
Na żydowni zawsze się męczyliśmy, nie inaczej było dzisiaj i chwała Nordinowi, że w ułamku sekundy nas przeniósł z piekła do nieba. Gra Wisły wyglądała beznadziejnie, ale przynajmniej graliśmy do końca. Raz mecz wychodzi dobry, raz gorszy, sztuką jest wygrywać większość spotkań - zarówno tych, które "siądą" jak i te, w których nie idzie.
Raczej ciężko oceniać Maskaanta po tym meczu, czy po meczu z Lechem. Trzeba dać mu w spokoju popracować, wzmocnić zespół zimą i jeśli Maskaant te klocki poukłada jak należy, to może zaczniemy grać na poziomie na następnej jesieni - bo o wiośnie to raczej nie ma co marzyć. Nie da się stworzyć zespołu w ciągu paru miesięcy, wystarczy wziąć pod lupę mecz z pejsami, nieporozumienia między piłkarzami były aż nadto widoczne. Do tego zimą pewnie dojdzie gro nowych piłkarzy i trzeba będzie czasu, żeby ten burdel ogarnąć.
A apropo artykułu na wiadomej stronie: całe sedno wypowiedzi Roberta zostało chamsko przekręcone na potrzeby artykułu. Nie od dziś wiadomo, że SKWK nadal płacze za złotoustym maciejem, który ich całował po dupie, także każdy kolejny trener będzie z zasady dla nich zły.
|