WISŁA PANY!
Mariusz Pawełek - zdecydowanie bohater nr. 1. Wdzięczność dozgonna. No i SOBOL. Może mało widoczny w ofensywie, ale odwalał wielki kawał dobrej roboty, żydy odbijały się od niego jak od ściany. O bohaterach ostatniej akcji nie ma co mówić bo wszyscy to widzieli. Widok Boukhariego i Małeckiego biegnącyc wzdłuż trybuny pełnej parchów zostanie mi w głowie do końca życia!
KAŻDY TO POWIE, WISEŁKA RZĄDZI W KRAKOWIE!!