regan napisał(a):

|
Własnie źle mówisz... Ma prawo sie wypowiadać każdy, ale czy to się musi nam podobać? Chyba są jakies granice przyzwoitości... nie po to ktos jedzie całą Polskę 30 godzin i dwie doby bez snu, zeby on sie wypowiadał, na temat czy ta kara jest słuszna czy nie... Tak samo jak nie ma prawa wypowiadać się o sprawach wewnętrzynych klubu typu komentowanie posunięć prezesa, dyrektora właściciela, tak samo nie powinien miec prawa wypowiadać się na tematy o słuszności kary, dla kibiców nie wiedząc tak naprawde czy ona jest słuszna czy nie, bo to nie jego sprawa... on ma wypowiadać się o piłkarzach... a na pytania o kibicach to ma chwalić, tak jak Smuda Latę, albo mówić: "nie będzie ich, trudno, wielka szkoda" chocby mu sie strasznie nie podobało... A od komentarzy jest rzecznik klubu... A jak kazdy bedzie sie wypowiadał w swoim imieniu, to na tle kraju będzie zwykłe pośmiewisko i tyle. Po drugie narzekamy na słaby marketing... Co by nie powiedzieć o leszczach z Wronek... oni w takich sytuacjach własnie pokazują jaki mają dobry marketing... Cała sprawa spadła na nas a im sie dostało tylko, za... brak odpowiedniej ochrony... to tak jak w Kielcach... rzucali w nas petardammi biegali po całym stadionie... a od nas 0 reakcji i my dostajemy 2 mecze zakazu i 20 tys. za przyśpiewke - im zamykają trybune i 5 tys... My mówimy o marketingu...
|
No nie zgodzę się z tobą częściowo

Trener moim zdaniem ma prawo wypowiadać się na tematy kibicowskie.
Zwłaszcza w sposób wyważony, jak tu uczynił właśnie Maaskant. Odniósł się do oficjalnej wersji zdarzeń, jaka obowiązuje powszechnie. Nie jest jego zadaniem drążenie po TWSD, s k w k.pl czy innych kibicach.net z tłumaczem i szukanie jakiegoś dementi tego czy innego "decyzyjnego", bo one są tak naprawę g*wno warte - obowiązują w grupie paru tysięcy "kumatych", w grupie pozostałych 38 mln ludzi nie. Takie realia.
Skoro od niedzieli nie ruszył się w kwestii sprostowania szeroko rozumiany "marketing" Wisły to jest to już tylko nasz powód do zmartwień i żalu (i w tej części się z Tobą zgadzam), a nie powód by trener musiał zamykać usta i nie odpowiadać na zadane mu pytanie. Normalny marketing dzień/dwa dni po zdarzeniu organizuje konferencję i przedstawia swoje stanowisko. Pokazuje dowody, stawia roszczenia wobec PZPN czy tam Ekstraklasy itp. Działa! No chyba, że jednak coś z tym pożarem jest na rzeczy - brak reakcji powoduje takie a nie inne domniemanie, niestety.
A w artykule zaskoczyło mnie najbardziej właśnie to oburzenie - "jak trener w ogóle smiał zabrać głos"? Niezrozumiałe jak dla mnie. SKWK kiedyś nie miało oporów by zabierać publicznie głos np. ws zatrudnienia Frankowskiego. Dziwne, przecież to kłóci się z ich teorią podziału zadań: kibice - sprawy kibicowskie, trener - sprawy boiskowe/personalne...Moralność Kalego. No ale to ja się czepiam, wiem.