|
No i rzeczywiście dochodzić może sprawa samego tłumaczenia, które często odbiega od tego, co ktoś mówi w swym niemal ojczystym języku (ang w przypadku Maaskanta). Nie wiem czy autor artykułu opierał się tylko na czyimś tłumaczeniu czy odnosił się do oryginalnych słów trenera.
Tak czy siak, cieszmy się z małych rzeczy. Artykuł podpisano nazwiskiem, a nie pseudonimem czy inicjałami. Idzie ku lepszemu ;]
|