|
W artykule na stronie wiadomej, sporo racji. Brudy pierze się w swoim gronie.
Ale czyż wg tej zasady, artykuł na stronie stowarzyszenia jest na pewno dobrym rozwiązaniem? Nie lepiej było to załatwić w bezpośredniej rozmowie z trenerem?
P.S. Plus za fakt, że artykuł w końcu podpisała osoba z imienia i nazwiska.
|