dynek.pl napisał(a):

A o Rudnevsie to zapomniales czy oczywiscie naginasz fakty bo chodzi o klub z POZnania ?
.
|
Ale o czym ty chłopie piszesz. Rudnevs zastąpił choćby w 50 procentach Lewandowskiego? Po wynikach w lidze sądzę,ze nie. Dawniej gra Amiki opierała się na prostym schemacie. Peszko do Lewandowskiego a ten coś tam kłuł. Tego ostatniego zabrakło to i wyników w lidze nie ma. A gra tez niespecjalnie wygląda. Rudnevs robi im grę?Strzela bramkę za bramką jak to było w przypadku Lewego?A może ma w cholerę asyst. Czy gość stanowiący o sile drużyny został zastąpiony przez równorzędnego albo i lepszego?Nie. Więc sam nie naginaj faktów.
Ideologi nie ma co dorabiać,a niektórzy tak się na to silą,że aż żal. City jakby chciało to był Amikę zamiotło pod,ba reprezentację polski by pogonili. Zresztą tak jak każdy inny klub z naszego kraju. Z różnych względów Amiki nie pokonali, ale to ich problem. Amika wygrała, wykorzystała słabość City dość szczęśliwie dodajmy i tyle. Wynik poszedł w świat, mają chwilkę chwały i tyle.
Czytam wypowiedzi co niektórych mieniących się "kibicami" Wisły to aż mnie żałość ogarnia. Sukcesy Wisły w ostatnich latach przyciągnęły kibiców sukcesu. Przyszliście z sukcesami,to teraz odejdźcie do waszego nowego obiektu westchnień. Idzta kupić sobie szalik waszego nowego ulubionego klubu, który jest 100 lat przed Nami, i inne tego typu kwiatki, cieszcie się,nie krępujcie. Zdrowsi będziecie.Wcześniej pisząc o pokoleniach(nawiązując do piosenki Lechii Gdańsk) łączące 100 lat -ponad- historii klubu,które były są i będą, nie miałem na myśli kibiców sukcesu,u których u nas trochę jest. I chciałbym aby takie osoby, które mają wątpliwości,ekscytują się nadmiernie innymi zespołami, przy tym, najistotniejsze, obrażając nasz klub, odeszły od nas jak najdalej i najszybciej. Dzięki Opatrzności nie stanowicie większości, nie jesteście miarą naszej wielkości. Nią była i jest wierność. Bez względu na to w którym etapie historii się znajdujemy,znajdowaliśmy. I czy sprzyja nam fortuna czy tez nie. Kto ma zrozumieć ten zrozumie.