No cóż, oby tylko nasz Cleber do pełnego zdrowia szybciutko wrócił tego chyba należy w tej chwili życzyć. Szkoda tylko, że przy deficycie Wiślaków w naszej kadrze, tak kończy jeden z ostatnich. Dziękujemy za wszystko, mnóstwo bramek (chyba najwięcej z obrońców w historii, przynajmniej tej najnowszej), świetne interwencje, szacunek do nas. No i nie zapomnę uczenia nowych jazda jazda itd.

Dzięki Cleber jesteś wielki. Jesteś nasz.