palikot napisał(a):

Weź ty się zastanów co ty piszesz wogóle? Ty chcesz z nimi wygrywać raz na 20 meczy, czy zeby poziom sie wyrównał i zeby wygrywać częsciej z takimi? Własnie dlatego jestesmy ciency, bo z takimi wygrywamy raz na 7 lat... Dlatego ci podaje udowodniony przykład... ze takie mecze nam sie zdarzały i to nie miało zadnego wpływu na poziom ligi... TYLKO KASA!!!
Druga sprawa... Nie no City nie ma co robić, tylko spinać się przed wielkim Lecho-Amiką w śmiesznym dla nich pucharze i przekładać mecze z Arsenalem Chelsea Totenham i resztą, i kosztem awansu do LM po to, zeby wygrać jakże prestizowy mecz na jakże niesamowitym obiekcie za jakże niesamowite pieniądze z niesamowitymi piłkarzami... ciekawe czy wzięli sobie autograf od Arboledy Stilica czy Peszki... pomyśl zdroworozsądkowo... tak potraktowali ten mecz jak my z Levadią... "e tam pukniemy ich z marszu" no i mieli to z marszu trójke w plecy, ale to nie zmienia faktu, ze i tak dzieli przepaść i ten wynik gówno zmieni na tej samej zasadzie co dzieli lige estońską od ligi polskiej... Tak jak nie zmienił mecz z Schalke, Groclinu z City, Wisły w pucharach w 2006 Amiki z przed dwóch lat... Ciagle boimy się Azerów albo zdarzają sie wpadki z Levadią... a Ruch jadąc do Wiednia kopie piłki po autach ze strachu... City nic nie zmieni... wypadek przy ich pracy zresztą porównajcie sobie ich poziom gry wczorajszej do tego co grają w Premiership... juz widzę tam zimnego Lecha...
|
Musisz miec jakeis smutne zycie.. bo chyba nie ma tu wiekszego pesymisty.
Masz racje stary lepiej zeby polskie druzyny w ogole wycofaly sie z rozgrywek europejskich bo po co sie w ogole kompromitowac. Lepiej grać z Polonią Bytom Odrą Wodzisław bo przeciez takie mecze sa dla kibicow najciekawsze.
W tych wszystkich opiniach jest wiele zazdrości. Nie możecie przeboleć tego, że Lech klepie naszą Wisłę i że to nie my gramy w LE. Ciekawe czy byś tak mówił jakbyśmy my wygrali z Man City.