|
No tak niby jest fajnie, Lech to potęga i takie tam, ale:
- Odejdzie Stlilic (a już od dawna mówi i chce)
- Odejdzie Kriviec ( ta chwila nadejdzie bardzo szybko, bo facet naprawdę na to zasługuje)
i się sypnie pomoc
- Odejdzie Peszko (przecież już przed tym sezonem chciał uciekać)
i sie sypną skrzydła
- Odejdzie Arboleda (negocjuje właśnie nowy kontrakt i jak donoszą media chce 500 000 euro netto rocznie, co ciekawe takie pieniądze chce mu dać Legia)
- Odejdzie Bosacki ( coś w stylu transfer za zasługi jak w przypadku Głowackiego żeby na koniec sobie gdzieś zarobił te 2 miliony euro)
i się sypnie obrona
No i Lech będzie miał problem. A po tym jak zastępowali Rengifo, Murawskiego, Lewandowskiego widać że to nie problem zrobić sukces ale potem go utrzymać na tym samym poziomie.
Wynniki w lidze też pokazują że większość kadry daje wprost do zrozumienia że oni w Lechu grac już nie chcą. Teraz tylko chcą się wypromować w pucharach i wyjazd do innej ligi. Przykład Arboledy który chce 500 tys euro netto dobitnie wskazuje że nie chce podpisać nowej umowy, a przecież w Niemczech, Francji nie mówiąc nawet o Rosji to on dostanie 2 lub 3 ray tyle.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|