|
Cholerna amica! Spalić, zarorać, zapomnieć!
Clebi, dzięki za każdą munutę na boisku, za każdą piłkę w trybunach. :] Oby ta kantuzja nie była uciążliwa w życiu codziennym.
Mecz na Reymonta z Victorią G., kto by pomyslał że gramy przeciwko naszemu najlepszemu stoperowi. Piękny mecz na R22.... szkoda że przegraliśmy, ale atmosferę pamiętam do dzisiaj:] Deszczyk przed meczem, w trakcie przestało padać, fanatyczny doping przez całe spotkanie, przegrane w średnim stylu. Takie chwilę sie zapamiętuje! Dzięki Cleber!
|