Wyświetl pojedynczy post
gigant
Joker the Great
 
Od: 06.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6358
Stary 04.11.2010, 22:06
Rustin napisał(a):Wyświetl post
Tych żalów, narzekań, określeń typu "Kuchenkorz", "Amica" itp. się już czytać nie da. To chyba świeża jeszcze rana po laniu, jakie dostaliśmy, a właściwie nasze marne kopaczyny w ostatnią niedzielę przy Bułgarskiej.
Dzisiejszy mecz pokazał głównie, że jeśli się chce, to ambicją, walką i zaangażowaniem można pokonać "gwiazdki" za grube miliony. A jeśli lekceważy się rywala (Lech-Baku, Wisła-Karabach i wiele innych przykładów), to zostaje się w czarnej dupie. Lech miał o tyle szczęście, że jakoś ten Inter Baku pokonał i piłkarze wyciągnęli pewne wnioski, przynajmniej jeśli chodzi o puchary, bo w lidze co jest to wszyscy widzą.
Piłkarze grający pod nazwą Wisła Kraków, niestety nie potrafią się "spiąć" nawet na Lecha, dlatego miejsce w tabeli jest jakie jest. Jutro będzie jak będzie, albo dziś siedzieli przed TV i pomyślą "cholera, czemu my tak nie możemy" i rozjadą Cracovię, albo myślą już na zasadzie "jesteśmy w dupie, ale co tam, jakby co i tak trener poleci a za jakiś czas my wrócimy z wypożyczenia do siebie"...
Zostałes rozszyfrowany, więc sobie odpuść udawanie, że jesteś kibicem Wisły.

Fakt faktem, szkoda ze w tym temacie możemy od dawna pisać tylko w kontekście Amiki.
Szczescie to my mieliśmy z Lechią, bo sedzia czegoś nie widział i nie gwizdnął. Dzisiaj Amica, dała szansę szczęściu, sprowokowała los i dała nam kolejnego bolesnego kopa w dupę. Na dzisiaj może jeszcze nie gonimy, ale mam nadzieję że niedługo znów będziemy patrzeć na nich z góry.
Odpowiedz cytując