Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6323
Stary 04.11.2010, 21:21
Wreszcie widziałem polski zespół bez respektu wobec rywala z górnej półki europejskiej. Lech bez wysiłku z młodymi zmiennikami, rozjechał Angoli na ogromnym luzie. Szczęście sprzyja lepszemu i tyle w temacie. Może i w lidze tracą póki co punkty, ale jak już skończą puchary, to jeśli w zimie się wzmocnią bez wyprzedaży, niechybnie odrobią straty i zdobędą mistrza, lejąc wiosną każdego po kolei kilka do zera, prawdopodobnie. Nic tylko im zazdrościć takiej gry w pucharach, bo gratulować jakoś im nie potrafię , zwłaszcza gdy widzę politykę transferową Wisły a`la - sprzedajemy piłkarzy liniowo tzn. raz całą ofensywę a innym razem całą defensywę a potem wymieniamy trenera czyli odwrotnie do Poznania, gdzie wszystko ma swój plan i sens.

Ps. proszę zobaczyć jak tam w Poznaniu klub myśli do przodu, tak z trenerami ( ostatnio Bakero ) jak przede wszystkim z piłkarzami. Systematyczne wzmocnienia oraz bezceremonialne usówanie niewypałów piłkarskich ( ostatnio Wichniarek ) to przykład dla Wisły nieosiągalny, gdyż w Wiśle każdą złotówkę trzeba oglądać podobno do usranej śmierci tzn. zapałkę dzielić na cztery a miliony wyrzucać w błoto, czyli w transferowe niewypały, które potem muszą dotrwać do ostatniej sekundy swoich przeogromnych lub minimalnych kontraktów ( bez znaczenia dla jakości gry Wisły ) W Poznaniu właściciel i klub sam sprowadza najlepszych piłkarzy trenerom, dążąc do sukcesu krok po kroku, a u nas trenerzy muszą się prosić o więcej niż jednego piłkarza na pozycję, nie mówiąc już o jego jakości, bo o tej decyduje księgowy TFK lub skaut z "mchu i paproci" za przeproszeniem doradców Cupiała
Ostatnio edytowane przez kot : 05.11.2010 o godz. 00:11.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując