Wyświetl pojedynczy post
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#959
Stary 04.11.2010, 12:38
witeq napisał(a):Wyświetl post
i to jest właśnie problem z Mariuszem - albo gra mecz że jego błąd (wybicie piłki pod nogi lechity) nie skończy się źle, a poza tym przyzwoicie , albo gra mecz że jego błąd skutkuje bramką i reszta już nie ma znaczenia.
Mariusz nie ma interwencji przełomowych - większość go broni za gole z Lechem, za gol z Bełchatowem, za gol w Zabrzu czy w Chorzowie. A ja mam wrażenie że część tych bramek dobry bramkarz by po prostu nie wpuścił i tyle. Na Lechu miał dwa razy piłkę na ręce i karny w środek bramki, w Bełchatowie wpadło z bardzo ostrego kąta, w Zabrzu puścił pod nogą - gdyby ustał na nogach to by obronił, a w Chorzowie dostał loba z główki z 10 metra.
U Mariusza po prostu brakuje błysku, interwencji meczu. Takie moje zdanie
W pełni podpisuję się pod tymi słowami. Dlatwgo czas najwyższy się z nim pożegnać.

Marszałek napisał(a):Wyświetl post
No to zauważ jak mu piłka została beznadziejnie zagrana i w którym momencie. Dostał piłkę na alibi bodajże od Pajlica będąc naciskanym przez amikowca. Jedyne co mu zostało to ją zwyczajnie kopnąć. Aż się prosiło aby obrońcy wyszli mu do podania, to oni pochowali się po bokach.
A kopnąć najzwyczajniej w aut nie było można? Podanie dostał beznadziejne, jednak równie źle się w tej sytuacji zachował.

Przestańcie też pisac o jakimś wybronieniu meczu z Lechią przez Mariusza - ten mecz to wybronił nam sędzia...

dj_ibutti napisał(a):Wyświetl post
"wystarczyłoby, żeby bronił drugą ręką" - widać, że nie wiesz o czym piszesz. W tej momencie większy zasięg miał właśnie prawą ręką, a nie lewą...
Chyba jednak strasznie mało wiesz o pozycji bramkarza - a to zdanie mnie już konkretnie o tym przekonało. Popytaj jakiegokolwiek trenera bramkarzy o tą interwencję...
Ostatnio edytowane przez serek.c2 : 04.11.2010 o godz. 12:41.
Odpowiedz cytując