Lysy napisał(a):

|
A moim zdaniem powinieneś udać się do okulisty, lub psychiatry. Pierwsza bramka to zerwana pajęczyna w bramce, zero szans. Nawet jakbyśmy mieli Buffona czy Casillasa w bramce, to tego meczu byśmy nie wygrali, ani nawet nie zremisowali. Nie twierdze , że Mariusz to dobry bramkarz, bo nie jest, aczkolwiek w tym meczu to tylko przy karnym mógł się lepiej zachować, reszta bramek to wina obrońców.
|
Pierwszą bramkę można było obronić i nawet był Mariusz bardzo blisko by tego dokonać (jak wspominałem - nie prawą a lewą ręką trzeba było bronić). Strzał był z bardzo daleka, czas na interwencję był. Interwencja bardzo trudna ale wykonalna. Gdyby to obronił trzeba by mu zapisać interwencję roku
