|
Cóż, moim zdaniem Amika zrobiła głupi ruch. Bakero już przychodząc do Polonii nie miał marki dobrego trenera - na Zachodzie gdzie podejmował pracę, tam była tragedia sportowa. Natomiast największe pretensje mam do niego za zachowanie w stosunku do Wojciechowskiego. Facet nie miał szacunku dla samego siebie - był gnojony, poniżany, ośmieszany a ciągle udawał że wszystko ok. Liczyła się tylko kasa spływająca na konto.
Jednak po legendzie Barcelony, jej wielkim kapitanie można było oczekiwać odrobinę godności i honoru. Zresztą kto wie, czy gdyby Bakero miał niezbędny autorytet i jaja, by postawić się Wojciechowskiemu - nadal by nie trenował Polonii, to tego Polonii grającej niezłą piłkę i będącej w czubie tabeli.
Jasne, można oczekiwać efektu miotły, można nawet się łudzić że "tłamszony" przez Wojciechowskiego talent trenerski Bakero w Poznaniu nagle eksploduje. Problem w tym, że nie ma na to zbyt dużo czasu, bo wyniki muszą być natychmiast. I jakoś nigdy wcześniej Bakero nie sprawdzał się jako trener.
Dla nas to decyzja bardzo dobra. Można było się obawiać, że Amika szarpnie się na prawdziwego fachowca. Jednak pewne argumenty miała: sukcesy w PE, piękny stadion. Za 500 tys. € można było zatrudnić solidnego trenera z Holandii, Niemiec czy Hiszpanii. Taki trener mógłby wycisnąć więcej z Peszki, Stilica czy Krivca. Co więcej, mógłby zachęcić kilku ciekawych grajków, by zakotwiczyli w POZnaniu. Taki ruch w dłuższej perspektywie na pewno by się Amice opłacił. Wybrali opcję tańszą i tymczasową - znak, że coś tam nie gra.
A co do Zielińskiego. Niech Wojciechowski go zatrudni jako doradcę, szefa komitetu oceniającego pracę Janasa. Byłaby jakaś sprawiedliwość, Janosik stałby się ofiarą własnych pomysłów.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|