No i jest Bakero. Zamienił stryjek... Oby tylko nasi prezesi nie wpadli na taki sam, genialny pomysł
P.S. Strasznie nerwowo było jak na konferencję prezentującą nowego szkoleniowca. Widać, że cały Poznań nieźle pospinany jest. Można powiedzieć, że idziemy łeb w łeb
