Rozmowa z Borucem myślę,że byłaby bardziej owocona gdyby prowadził ją jakiś dziennikarz a nie taki leszcz. W ogóle gość się upierdzielił tego wina w samolocie mimo,że Boruc mu wytłumaczył co i jak. Jeszcze debil pyta się czy coś z stewardessami było?no ale zostawmy to,bo aż żal. Jeszcze powołuje się na PS
Fajne zdanie Boruc powiedział,mianowicie że Smuda nie radzi sobie z ludźmi, którzy mają inne zdanie. Czy w takim razie w sztabie jest dyktatura, czy jednak Smuda bierze pod uwagę słowa innych trenerów,uwagi piłkarzy? Czy sam sobie coś u.......i i twardo to realizuje, mimo ostrzeżeń,że działa źle. Jeśli tak to mamy już sygnał,że facet całkowicie nie radzi sobie z tym co mu zostało powierzone i wszystkie decyzje,od powołań po taktykę są jego wymysłem a pozostałe osoby w sztabie to marionetki. Chodź poniekąd Boruc powiedział,że facet ma problemy z słuchaniem i rozumieniem co się do niego mówi. Ciekawi mnie czy to tylko dotyczy piłkarzy czy innych ludzi z sztabu tez.
Co do nazwania przez Boruca Smudy Dyzmą. Należy pamiętać,że Nikodem, był idiotą ale nie aż takim aby wiedzieć,że tym co mu powierzono sobie poradzi. Był tym poniekąd przerażony. Stąd słuchał swojego sekretarza, a jego pomysły przedstawiał jako własne. Mimo wszystko idiotą aż takim nie był. Dlatego porównanie do Dyzmy jest absolutnie nietrafione, jeśli przyjmiemy,że Smuda nie słucha innych i ma problemy ze zrozumieniem tego co do niego się mówi. Poza tym nikt z nas nie widzi w Smudzie remedium na nasze piłkarskie problemy. A tak by wypadało w przypadku Dyzmy. Reasumując. Smuda Dyzmą nie jest, bo gdyby był to otoczyłby się mądrzejszymi od siebie i by ich słuchał. A Smuda jest.....nie ogarnia świata zwyczajnie. Jedyne co go łączy z Dyzmą to podobnie "skończone" studia. Przez protoplastę w Oksfordzie a przez niedoszłego Dyzmę jakaś szkółka w Kolonii. Ogólnie to chcielibyśmy mieć Dyzmę za trenera reprezentacji, oj chcielibyśmy.