Myślę, że jako kibice zaczynamy łapać lekką paranoję. Mamy zakodowane, że każda porazka może się równać z wyrzuceniem trenera gdyż takie sytuacje to dla nas chleb powszedni

Lepiej wziąć głęboki wdech i zajać się swoja działka czyli kibicowaniem.
Na dobrą sprawę nie mamy na nic wpływu nawet jakby Boguś sobie zatrudnił Mourinho i po 10 meczach chciał go wywalić, to go wywali.