Lysy napisał(a):

Ja wiem, że mamy marnych zawodników, ale żeby bęcki od NAJGORSZEGO klubu ekstraklasy?
|
Również jestem - jak jeden z forumowiczów - zwolennikiem teorii o prawach serii. Cracovia w końcu wygra. Po prostu. A w takim meczu moim zdaniem łatwiej o przełamanie. 10-12 tysięcy ludzi za Tobą, jakiś Wiślak masakruje Ci wślizgiem kumpla i zaczyna się gra i odnowa zespołu - krótkotrwała oczywiście (bo to wciąż panienki, a nie piłkarze), ale jednak coś się na moment zapala.
Skoro zremisowaliście z 15 Śląskiem u siebie, przegraliście z 14 Lechem, to czemu Cracovia ma Was nie ukłuć u siebie, w najważniejszym dla siebie meczu? Przypomnę, że Cracovia u nas pozamiatała i powinna wygrać (zwłaszcza do przerwy) 3-0 gdzieś.
Oczywiście może być tak, że Wisła na szybko strzeli gola i będzie po jabłkach. Im dłużej będzie 0-0 tym większa szansa, że Pasy nie zostaną z zerem punktowym po meczu.
1g2 - Nie mam ADHD, raczej bawi mnie jak widzę tydzień po tygodniu, że wychodzi na moje, a zwolennicy 'zagramanicznych' przeszli już do obrony ostatecznej pod tytułem 'potrzeba czasu'. Ok. Spodziewam się jednak, że skończy się tutaj dokładnie tak jak z innym potrzebującym czasu. Teraz krytykuje garstka, a za rok 3/4 będzie chciało by Smuda i Maaskant wylecieli natychmiast
Nie porównuję ich warsztatu, po prostu moim zdaniem już widać, że nic z tego nie będzie. Czas byłby oczywiście jakąś tam nadzieją, ale akcja z Marokańczykiem wskazuje, że tego zachodu i wielkich standardów raczej ni ma.. Tylko czekać, aż jakiś polski gwiazdorek po stracie gola czy coś pojedzie Holendrowi i zaczną się kwasy, foszki, fochy - wszak ponoć ciężko trenują, a to się nie może skończyć bez odpowiedzi..