wolfy napisał(a):

OK. Tylko to co ty przedstawiasz, to chaos i anarchia na boisku. Tak naprawdę jedyne na co możemy liczyć w takim ustawieniu to jedno genialne podanie Guły/strzał Małeckiego lub błąd bramkarza/obrońców.
Do tego sam Wilk nie opanuje raczej środka pola.
|
Cholera, rozgryzłeś mnie. Przyznaj do tego chaosu i anarchii doszedłeś jak tylko zobaczyłeś Małeckiego w składzie

. Tak poważnie, to Barcelony z tego co mamy nie da się zmontować. Ale jestem zdania, że trzeba wymusić na zawodnikach zagęszczenie pola gry, zmniejszyć odległości między formacjami i zmniejszyć nacisk na skrzydła, bo i tak nie mamy zawodników, którzy potrafią tam grać. Nie mówię totalnie odpuścić skrzydła, bo tak się nie da grać, ale po prostu nie forsować ustawień dla których skrzydła są kluczowe. Co więcej, Wisła na dziś w takim zestawieniu personalnym powinna starać się grać nieprzyjemnie bez piłki, cofać się dosyć głęboko i zwyczajnie murować. Oczywiście murować rozsądnie.
Na dziś Wisła kompletnie nie umie się bronić i nie chodzi tylko o obronę. Drużynę trzeba budować od tyłu. Skupić się na załataniu dziur w defensywie, przestać tracić bramki i wpoić zawodnikom harówkę na boisku a nie snuć bajki o potędze i należnej nam koronie, która jest a wyciągnięcie ręki. Mamy potencjał większy niż taki Górnik, ale oni swój lepiej wykorzystują, bo nie próbują grać piłki ponad stan. My próbujemy i dlatego tracimy punkty. Trza się cofnąć i liczyć na kilka udanych akcji w meczu. Pewnie, że mogą z tego wyniknąć paskudne mecze, ale na dziś piękno futbolu nie jest naszym głównym zmartwieniem.
wolfy napisał(a):

Ponieważ jestem jednak za każdym rozwiązaniem, które pozwoli mi nie oglądać na boisku Cikosa i Bunozy - może być
|
Widzę, że podobnie sie zapatrujemy na naszych pupili z defensywy.
I taka jedna rzecz. Ja Riosa bym przerabiał na pomocnika. Chłopak ma zastawianie się, dobrą technikę, na napastnika czy skrzydłowego jest za wolny/za mikry. Jakby nauczyć go poruszania się w środku pola, to tam byłby z niego pożytek.