będąc wczoraj w Poznaniu tak sobie pare rzeczy oglądnąłem i w porównaniu do naszego estadio nasunęły mi się pewne wnioski:
1.piździ tam jak w kieleckim, u nas na zapleczu cieplutko
2.zaplecze betonowe obskurne, goły beton wypełnienie cegłą, niezabudowane w srodku, u nas zamkniete, posadzki, pomalowane ściany, cywilizowane punkty gastronomiczne,
3. ubikacje: ....a dramat: śmierdzi, brak ciepłej wody, trzy kabiny 4 umywalki, brak mydła i czegoś w co można sobie ręce wysuszyć...
4. ten narożnik to chyba byl na fazie projektowany bo dalej nie spełnia swojej funkcji i stojąc w miejsu gdzie stał Śląsk i tak musiałem stać bokiem żeby nie dostać trwałego skrętu szyi...
5. moze ten stadion duży i z zewnątrz robi wrażenie wielkiej areny, ale dzwięk się roznosi chaotycznie niby jest głośno jak cały stadion sie włączy do dopingu, ale nie ma tego kotła, tylko jeden wielki chaos... ogólnie wole naszą konstrukcję z dwoma trybunami jednopoziomowymi za bramkami... lepszy klimat jest
6. Jak na euro będa wpuszczać 2 tys ludzi dwoma bramkami to ja będzie jeden wielki wstyd, ale jedno trzeba im przyznać... tempo wpuszczania było jak na tą ilość ludzi niesamowite...
7. Spiker i nagłosnienie u nich jest znośne w przeciwieństwie do nas... Tam gość nie wpierdala się w co druga przyśpiewke chcac "przekazać nam swój fasnynujący i jakże interesujący komunikat" nie mówiąc o tym, że jak szedły bluzgi z jednej czy drugiej to nawet się nie odezwał, bo chyba zdążył się zorientować, że nie jest wstanie tego zagłuszyć, żeby dzieci nie słyszały... albo majac nadzieje, że przemówi wszystkim do rozsądku i kibole zastanowią się nad swoim zachowaniem i zmienią styl wyrażania emocji

Czy u nas da się zrobic tak, żeby uszy nie bolały od dzwieków z głośników i dało sie zrozumieć co ktos do mnie mówi i zeby spiker w sekund podał informacje o zmianie w drużynie gosci a nie .......ił przez minutę bez sensu? i żeby nie starał się "prosić o kulturalny doping" wiedząc, ze gówno z tego jego próśb wynika? fajnie by było...