|
Ile czasu miał w Wiśle Petrescu i jak wyglądała gra drużyny gdy odchodził? A miał zgraną drużynę, a nie bandę z łapanki. Wprowadzając nowe standardy treningu, doprowadzając do używalności zawodników po okresie kontuzji czy braku gry, potrzeba mnóstwo czasu. Trener wprowadza europejskie standardy odnośnie treningów, zasad panujących w klubie. Mamy iść w kierunku europy a nie hołdować Polską Myśl Szkoleniową (bez urazy), która od tak wielu lat nas zawodzi. Mamy odrobinę normalności, trenera dla którego wyjazd do Wisły był w/g jego środowiska sportową degradacją, ludzie dajcie sobie na wstrzymanie. Chcieliście trenera który da popalić zawodnikom na treningach, no to teraz trzeba przecierpieć okres dostosowania zawodników do nowych treningów, do nowych założeń taktycznych, kultury gry. Nie mówię że Maaskant jest rewelacyjnym trenerem, jest normalnym trenerem z normalnej ligi, a nie człowiekiem z naszego bagna. Z oceną trenera wstrzymajcie się co najmniej do końca sezonu. A 'gruby Kebab' idzie z akcją od obrony do ataku, jest tam gdzie piłka, pokazuje się do gry, wychodzi do podań. Tak teraz ma grać środkowy pomocnik, cały czas ma być w okolicach piłki. Że niby ma ustawiać się za Brożkiem? A w jaki sposób piłka dotrze tam do niego? Dzida na Brożka i cud w starciu z obrońcą? Czy może ma czekać na podanie od def pomocników, sorry, nasi póki co są schowani za przeciwnikiem. Jak ktoś tego nie widzi to siedzi jeszcze w latach 90-tych. Podobnie gra Guła (mecz z Lechią), cofa się po piłkę, wychodzi do podań. Widać zalążek taktyki, jak ma pracować linia pomocy, def pomocnik ma walczyć zastawiać piłkę, ofensywny ma być w ruchu, wychodzić do podań. Tylko niestety trzeba miesięcy żeby to wprowadzić u nas. Boukhari gra, bo najlepiej w zespole rozumie taktykę, ma pomóc w jak najszybszym jej opanowaniu.
|